Mój ostatni dzień

Jestem przekonany, że większość z nas zadała już sobie pytanie: „jak wyglądałby ostatni dzień mojego życia?” Ponieważ jest on ostatni, chcielibyśmy go spędzić w szczególny dla nas sposób, bez zbędnych czynności, emocji, czy zachowań. Najlepiej w gronie rodziny i innych bliskich nam osób. Jest to niewątpliwie ważny dzień, bo to on zakończyłby nasz pobyt tu, na ziemi. Mówiąc krótko, chcielibyśmy spędzić go idealnie.
Od razu nasuwa mi się na myśl pytanie: „Dlaczego nie mielibyśmy spędzać w ten sposób całego naszego życia?” Czy to przez to, że brakuje nam odwagi robić to, co naprawdę lubimy?
Większość ludzi spędza swój „czas” w przyszłości marząc, snując plany. Pojawiają się także lęki związane z niepowodzeniem, upadkiem, porażką. Im są starsi, tym bardziej będą myśleli o przeszłości, o tym co było, co zrobili, a czego nie. Czy to właściwa droga spędzania czasu? Przyszłości jeszcze nie ma, przeszłości już nie. Pozostaje nam tylko odkryć, że chwila obecna jest w naszym życiu najpiękniejsza i to właśnie ona daje nam szczęście. Szczęście to chcieć to, co się ma. A mieć można tylko w tu i teraz.

Ostatni dzień. Ostatnie 24 godziny. Czy byłby w nich czas na smutek, narzekanie, pretensje, wypominanie, kłótnie, zazdrość, złość i nienawiść? Czy skupialibyśmy się na takich rzeczach? Myślę, że nie miałyby one dla nas znaczenia. Docenilibyśmy każdą chwilę, każdy uśmiech, czerpiąc radość ze wszystkiego co nas otacza.
Dlaczego nie chcemy żyć w ten sposób każdego dnia? To jest chyba największy problem. Ludzie umierają za życia. Zabijają się emocjami, myślami, pustymi relacjami. Zabijają swój potencjał słuchając wszystkich, tylko nie głosu własnego serca. Boją się robić to co czują i potem tego żałują. Nie ma śmierci bez życia. Żeby umrzeć, trzeba najpierw żyć.

Śmierć jest nieunikniona i spotyka każdego człowieka. Każdego czeka ten sam los. To wiemy wszyscy. Ale nie o to w tym wszystkim chodzi. Warto sobie odpowiedzieć na pytanie: „Co chcę zostawić po sobie po mojej śmierci?” Nie wierze, że nic. Każdy z nas chciałby być zapamiętany, wspominany. Zostawić coś, z czym kojarzyliby go inni. Zostawić coś dla najbliższych i nie mam tu na myśli dóbr materialnych. Tylko co robimy w tym kierunku? Każdy z nas powinien podążać śladami Własnej Legendy. Dążyć do odkrycia swojej Wewnętrznej Natury. Odkrywać siebie, każdego dnia. Dzięki temu poznamy nasze miejsce, oraz co jest dla nas dobre, a co złe. Będziemy wiedzieć czego tak naprawdę chcemy, co jest celem i sensem w naszym życiu. A tym sensem życia jest wizja, która wyznacza kierunek działania. Tym sensem są marzenia, do których dążymy każdego dnia, dla których żyjemy z pasją, oddaniem i zaangażowaniem.
A jak wyglądałby mój ostatni dzień?

 

Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia. Nie wynika to z tego, że nie wiem co chciałbym robić ale z tego, że ten dzisiejszy dzień mógłby być moim ostatnim i wcale bym tego nie żałował. Czerpię radość z każdego dnia, z każdej chwili, ponieważ to z nich składa się całe nasze życie. Doświadczam życia. Tak po prostu, bo to jeden z najważniejszych życiowych celów, które warto zrealizować. Doświadczam i tymi doświadczeniami się dziele. Dostrzegam rzeczy takie, jakimi są, gdyż w ten sposób można dostrzec ich naturalne piękno i wartość jaką mają w sobie. Wyciągam refleksje z otaczającego mnie świata, dlatego, że wierze, że wszystko w nim ma ukryty sens. Żyje marzeniami i swoimi celami, przybliżając sie każdego dnia do ich spełnienia. Umysł musi znać cel. A świadomość swoich celów jest ważna każdego dnia. Warto mieć cel na każdy dzień, bo wtedy człowiek wie, po co wstaje z łóżka i może ten dzień wypełnić sensem. Wykorzystuje swój czas do rozwoju. Każdy z nas coś do tego świata wnosi od siebie, to my go tworzymy. Lepszy ja dziś, to lepszy świat jutro. Żyje tylko i wyłącznie w chwili obecnej, dlatego, że w niej cały czas coś się dzieje. Inaczej wszystko stanęłoby w miejscu.
Żyje każdego dnia mottem: „żyj tak, jakbyś miał umrzeć dzisiaj. Miej marzenia, jakbyś miał żyć wiecznie. Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga. Pracuj tak, jakby wszystko zależało od Ciebie.” Wierzę we wszystko to co robię, bo wiem, że to w pewien sposób zbuduje moją osobę. Wcale nie muszę niczego osiągnąć, to nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, jak bardzo do zdobywanie zbudowało i ukształtowało Ciebie. Kiedy się nie boję, działam. Kiedy się boję, także działam. Kiedy nie ma w życiu miejsca na odwagę, inne cnoty są bez znaczenia. Oprócz tego mam wielkie wsparcie w Rodzinie, Przyjaciołach, Drużynie, dzięki którym wiem, po co to wszystko robię. Oni także nadają mojemu życiu sens i bardzo im za to dziękuje. Doceniam to co mam, a wiem, że mam naprawdę dużo. Dziękuje za to Bogu i Rodzicom. Dali mi to, co najlepsze i wszystko inne, co tylko mogli mi dać. Nie odkładam rzeczy na później. Najlepszy czas do działania był wczoraj, a kolejny jest dzisiaj. Uczę się na błędach, które popełniłem, a także na błędach innych. Nikt nie żyje tak długo, żeby uczyć sie tylko na swoich. Uczenie się na cudzych błędach jest dużo ekonomiczniejsze. Nigdy się nie poddaje. Z uporem i determinacją idę do wyznaczonego przez siebie celu. Jeżeli coś zacząłem, to miałem ku temu powody, dlatego warto to skończyć. Mimo tego wiem także, że prawdziwy wojownik wie kiedy się wycofać. Wycofać nie znaczy przegrać. Każdego dnia pomagam innym, jak tylko mogę, jeżeli jest taka możliwość. Każdy jest inny. Każdy ma swoje talenty, nad którymi pracuje. Nigdy nie zostawiam ich samych. Daje im wsparcie i wiarę w to, że potrafią. Nie jest to przechwalanie się, ale duma, że mogę robić coś takiego. Robić to dla innych ludzi. Nie jestem dumny ze wszystkiego, co życiu zrobiłem. Ale na pewno tego nie żałuje. Dzięki temu jestem tym kim jestem teraz. A moje życie, to dopiero początek, przede mną, jak i przed każdym z nas jeszcze długa droga.

 
Mój ostatni dzień, to dzień idealny. Czyli każdy dzień mojego życia.

1 myśl w temacie “Mój ostatni dzień

  1. Uwielbiam Twojego bloga,tak samo jak każdy jeden tekst i wiadomości,dają mi siłę i natchnienie. Musisz pamiętać że wchodze na niego często,czekając na nowe wpisy z niecierpliwością. Pewnie się domyślasz kim jestem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *